• Dominika Śliwińska- Chrząszcz

Człowiek człowiekowi Wilkiem.

Dość długo żyłam w nadziei, że kiedyś to zdanie przestanie nabierać sensu, a tymczasem im dalej w las tym więcej wilków- szczególnie w dobie pandemii.


Ograniczenie codziennych aktywności do spacerków po sieci nabrało całkiem pokaźnej mocy i dało pole do popisu internetowym gadułom. Ludzie dużo chętniej zaczęli poruszać się po forach, stronach, blogach. Znacząco wzrosła liczba odbiorców wirtualnych treści a jednocześnie ilość osób komentujących.

Obudziło to do życia wiele milczków, którzy na co dzień nie mają odwagi otworzyć buzi.

INTERNET RAJEM DLA WSTYDZIOCHA lub NIEMOWY.

Urodziło się wielu specjalistów od wszystkiego, mądrych głów wypowiadających się na każdy temat- bo mogą, bo czują się bezpiecznie za szklanym ekranem, bo nie muszą liczyć się z tym, że ktoś się z nimi nie zgodzi mówiąc im to prosto w twarz.


Dużo wcześniej skrytych i cichych osób zaczęło się EKSPONOWAĆ. W końcu internet jest obecnie znacznie BARDZIEJ Twoją sceną niż wcześniej.


Należę do grupy WIRTUALNYCH GADUŁ Odkąd posiadam fanpage na FACEBOOK'u- lata wstecz. Mimo dzielenia się swoimi przemyśleniami, opiniami, spostrzeżeniami nigdy nie pałałam do szerzenia nienawiści w sieci. Nawet jeśli cudze treści dotykały bezpośrednio mojej osoby to mimo momentami ODRUCHÓW OBRONNYCH wychodziłam z założenia, że jeśli kiedyś przyjdzie okazja stawić czoła 'ów autorowi' to zrobię to prosto w oczy.

OCZYWIŚCIE jesteśmy TYLKO LUDŹMI i JASNE miewam negatywne wręcz HEJTUJĄCE myśli na tematy rzeczy, które sama czytam/ oglądam. Co człowiek to opinia i nic w tym złego :) Ale sama taką negatywną opinią dzielę się w takich momentach z ludźmi mi bliskimi z którymi mogę bezpiecznie wyśmiać jakiś temat nikogo przy tym nie krzywdząc.


Dlaczego nie publicznie?

Dlatego, że nie wszystko mnie dotyczy i nie potrzebuję forsować swojego zdania czy wyśmiewać cudzych publikacji do całkowicie mi obecego człowieka dla samej zasady tupnięcia nogą i udowodnienia światu, że moje zdanie ocieka złotem :)


Są MATERIAŁY, które KTOŚ Wrzuca to do sieci i się pod tym podpisuje. Wystawia tym ruchem siebie jak i swoje publikacje na stół zaspakajając głód oczekujących.

Jeśli mnie ten KTOŚ nie pyta w tym co wrzuca o zdanie- mnie jako odbiorcę- to wyrażenie opinii w sposób kulturalny oczywiście będzie ok, ale zarzucenie hejtem już nie bardzo.


Osobiście JAK JUŻ coś komentuje to są to rzeczy które mnie personalnie tyczą, interesują lub twórczość, publikacje, treści ludzi, których znam bądź od dłuższego czasu obserwuje. Wtedy czuję, że moja opinia ma ręce, nogi i sens i w wolnej chwili to robię- wyrażam opinię. Jeśli, któraś z tych osób które znam publikuje coś totalnie absurdalnego co uważam za dość mocne nadużycie siły internetu to wyrażam takie zdanie w bezpośredniej wiadomości do autora. Jednak nie będę kłamać- nie ukrywam, że wielokrotnie szkoda mi na to czasu no i jak to często podkreślam: NIE JESTEM ALFĄ I OMEGĄ, żeby komuś warunkować to czym się dzieli ze światem. Wolę skomentować coś co jest w moim odczuciu dobrą publikacja, coś co przykuło moją uwagę i naprawdę wniosło coś do mojego życia.


Wydaje mi się, że to kwestia:

1) SZANOWANIA SWOJEGO CZASU

2) DBANIA O SWOJĄ ENERGIĘ- przez podcinanie cudzych skrzydeł osłabiamy nasze własne.

3) ŚWIADOMOŚCI wartości szczerej opinii

4) Umiejętności zweryfikowania czy dana publikacja mnie faktycznie interesuje i czy chcę poświecić jej więcej uwagi



Co nie znaczy, że namawiam do bezmyślnego scrollowania treści zamieszczanych przez ludzi. Jeśli ktoś wrzuca zdjęcie swojego TYŁKA to faktycznie można sobie odpuścić pozytywny komentarz w stylu "DOBRA DUPA" i pójść dalej, ale jeśli ktoś poświęca chwilę czasu na skonstruowanie tekstu i podzielenie się nim to dobrze by było gdyby potencjalni odbiorcy faktycznie poświęcili chwilę na odbiór ów treści i jeśli nie planują nikogo obrażać- ODNIEŚLI SIĘ DO NIEJ.


Jeśli Obserwujesz czyjś profil to daj tej osobie znać, że trafiają do Ciebie publikowane przez tą osobę treści. Zarzuć mu pozytywnego kopa.


Jednak... jeśli NIE PODOBA CI SIĘ CZYJAŚ TWÓRCZOŚĆ, jeśli uważasz ją za ŚMIESZNĄ, NIE WARTĄ UWAGI to skoro ta osoba Ci krzywdy nie robi przestań TĄ OSOBĘ zwyczajnie obserwować.


Oszczędź sobie i jej wyśmiania w formie komentarza, nie zasiewaj zbędnych dyskusji, nie wytwarzaj negatywnej energii. Skoro forma postów jakimi się dzieli na swoich profilach trafia do niektórych ludzi to im zostaw tą strefę internetu i znajdź sobie inne miejsce z którego faktycznie będziesz mógł czerpać lub które będzie Ci służyło jako inspiracja do własnych działań.


MOC INTERNETU OTWIERA ZNACZNIE WIĘCEJ MOŻLIWOŚCI NIŻ HEJT.


Jeśli Twoim sposobem na zostanie zauważonym jest właśnie hejtowanie to myślę, że pora dodać do tej chęci zaistnienia odrobiny odwagi (Bo jak wszyscy dobrze wiemy, większość hejterów to profile anonimowe- tak by mimo wyrażania opinii wciąż personalnie nie zostać w odwecie boleśnie zaatakowanym). Może skoro potrzeba Ci dowodów na to, że JESTEŚ ZAUWAŻONY właśnie przyszła pora na ZAŁOŻENIE SPERSONALIZOWANEGO KONTA w tym cyber świecie. Może Twoim sposobem na stawienie czoła nieśmiałości będzie zamiast rzucenie petardy słowami wrzucenie swojego roznegliżowanego zdjęcia lub stworzenie własnych kontrowersyjnych treści- tak też Cię usłyszą :) WIĘC SPOSÓB NA ZAISTNIENIE DOSKONAŁY, a... przynajmniej nikogo swoimi słowami nie skrzywdzisz. Bolesne?

Twoje słowa też mogą kogoś boleć.


Ja np. mam podejście proste- mój profil to mój różowy świat, moja BEZPIECZNA STREFA. Treści, które upubliczniam nie mają na celu nikogo ranić, a są moim głosem, moją opinią i jeśli ktoś ma ochotę się z nią zapoznać to wpada i czyta, a jak nie to idzie dalej.


Niby takie to proste, a jednak skądś mi się wziął pomysł na poruszenie tego tematu...

87 wyświetlenia0 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie